Wielki powrót. Może i dobrze że mnie przez jakiś czas nie było. Przez długi czas. W tym miejscu nie było mnie dwa lata lub nawet ponad dwa lata. To dobrze. Dorosłam. Zmieniły mi się poglądy. Może nie że się zmieniły. Moje poglądy przestały być poglądami innych ludzi dokładnie przeze mnie powtarzanymi. Może to kwestia wieku. Kto wie. W każdym razie 18 mam za sobą maturę przed sobą a więc śmiało mogę stwierdzić że mam coś do powiedzenia na temat tego świata. Nikomu nie każę zgadzać się z moimi poglądami. Wręcz przeciwnie. Ja nawet lubię o nich dyskutować ;) Nie mam dzisiaj weny na żaden konstruktywny temat a pisać o pierdołach też nie lubię.
Powiem tylko krótko że po niedzieli wybieram się do księgarni po jakąś książkę Hołowni. Czytając jego bloga poczułam się zmiażdżona normalnością katolika. Prawdziwego katolika. Poza tym to co mówi może naprawdę dać do myślenia i zmienić podejście do życia z którym czasami ciężko.
Tyle na dzisiaj.